Popieram Internet Bez Chamstwa Nakarm glodne dziecko - wejdz na strone www.Pajacyk.pl Mały Powstaniec Szymon Sławiński Spis moli
RSS
poniedziałek, 16 czerwca 2014
Monster Tour

Jeszcze kilka lat temu Szymek uwielbiał się bawić Monster Truckami - dla niewtajemniczonych to ogromne ciężarówki, z podrasowanymi silnikami. W Stanach to istne szaleństwo. Monstery pokonują wymyślne tory przeszkód, przewracają się spektakularnie podczas wyścigów. Dużo hałasu, ryk silników plus niebezpieczne ewolucje - czyli to, co większość mężczyzn zazwyczaj uwielbia.

Jednak atrakcje na żywo a program w TV, to co innego. Szymek poszedł na pokaz, ale trudno jego reakcję określić jako entuzjazm. Mimo całej oprawy stwierdził, że było trochę nudno.



 

 

12:34, mamik.net
Link Dodaj komentarz »
środa, 11 czerwca 2014
AK-owcy z Białorusi i Litwy

To był zwykły niedzielny spacer. i niezwykłe przypadkowe spotkanie.

Wzgórze Wawelskie raczej omijamy, bo za dużo turystów. Tej niedzieli zrobiliśmy wyjątek. Zaskoczyły nas tłumy przy Katedrze. I grono wojskowych - staruszków, którzy ustawiali się do pamiątkowego zdjęcia. Na ramionach opaski biało-czerwone z napisem AK, mundury pełne odznaczeń i napisy Okręg Wileński, Łagiernicy.

Udało nam się krótko porozmawiać z jednym z tych bohaterów. Miał 89 lat, walczył o wolną Polskę w Wileńskiej AK, później 2 lata jeszcze "w lasach", ale Sowieci rozbili oddział. Trafił do więzienia, uciekł. Teraz mieszka w Lidzie na Białorusi, gdzie 40% mieszkańców ( po deportacjach) to Polacy. I nadal mówi piękną polszczyzną.

Niestety z tych emocji zapomnieliśmy chyba o najważniejszym - zapytać Pana o imię i nazwisko!!! ( Ale spróbuję to naprawić !!!)

A później jeszcze wspólnie zeszyliśmy do krypt wawelskich. I widzieliśmy niesamowite wzruszenie tych ludzi przy grobie Marszałka Piłsudskiego.

To była niesamowita, wzruszająca lekcja historii.

 

 

Pamiętając o naszych rodakach na Wschodzie przyłączyliśmy się do organizowanej przez Stowarzyszenie Odra-Niemen "paczki świątecznej dla Kombatantów". Niestety w tym roku, okazało się że paczki zostały zarekwirowane a pani prezes stowarzyszenia  AK na Białorosi grozi sprawa sądowa. Mam jednak nadzieję, że wszystko dobrze się skończy.

11:19, mamik.net
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 29 maja 2014
Wystawa klocków

Trochę jesteśmy "unieruchomieni" przez ostatnie wydarzenia, więc zamiast zwykłych letnich aktywności sportowych, wyszukujemy tych bardziej spokojnych.

Trafiliśmy na dwie super imprezy w Krakowie: pierwsza to Festiwal Nauki. Wprawdzie to raczej moim zdaniem ciekawa prezentacja dla przyszłych studentów, ale i młodsi  i starsi :-) mogą się wiele ciekawych rzeczy dowiedzieć i nieźle się bawić. Był więc druk portretu 3D, portret rodziny w podczerwieni, fascynująca rozmowa o pierwszym czołgu o napędzie hybrydowym i wiele innych twórczych rozmów.

To co mnie uderzyło w tych "prezentacjach", to niesamowita pasja i zaangażowanie strony tradycyjnych tzw. "nauk ścisłych" i pewna bierność w prezentacjach po "stronie humanistycznej". Ale może to przypadek, zobaczymy w przyszłym roku.

Kolejna wycieczka to wystawa klocków Lego. Wystawa imponujących budowli z klocków była już np. we Wrocławiu, w planach kolejne miasta w Polsce.

Dla miłośników Lego pozycja obowiązkowa. Zobaczymy tu tradycyjne budowle z zestawów, ale najciekawsze są te ekspozycje, które powstały z wyobraźni twórców. Mamy więc piękny stadion w Warszawie obok monumentalnych zabytków, takich jak wieża Eiffla, pałac Tadż Mahal czy Pałac Kultury i Nauki.

Mnie wzruszył stary "Autosan", Szymek emocjonawał się natomiast pociągiem pancernym "Śmiały" oraz makietą z Powstania Warszawskiego i tradycyjnie Gwiezdnymi Wojnami.

Wystawa w lipcu i sierpniu powędruje do Kołobrzegu i Zakopanego, info o kolejnych miastach na stronie: http://www.wystawaklockow.pl/

 





 

21:51, mamik.net
Link Komentarze (3) »
czwartek, 15 maja 2014
Elf i dom strachów

Zaczęło się niewinnie - spotkanie uczniów z autorem Marcinem Pałaszem.

Szymek wrócił strasznie podekscytowany. I zaczęło się - Mamo, Tato a pan Marcin powiedział....

Kolegom i naszym znajomym przechwalał się, że znany pisarz przyjął jego zaproszenie na Facebooka! A na regale wylądowały przygody Elfa - od razu w ilości 3 tomów.

Pierwszą książkę o przygodach Elfa dosłownie połknął w kilka dni. Co jakiś czas czytając nam co zabawniejsze kawałki. 

Jednak zdecydowanym hitem okazała się najnowsza część przygód sympatycznego psa, Dużego i Młodego "Elf i dom strachów".

Wg. Szymka to najstraszniejszy ( ale i najbardziej pasjonujący !) horror, o jakim słyszał ( bo oczywiście na oglądanie jest jeszcze za wcześnie ). Zaintrygowana i ja zaczęłam mu podczytywać. I faktycznie, Tato z synem i psem trafiają do tajemniczego pensjonatu. Uprzedzeni przez znajomą, że  straszą tam duchy, podchodzą do sprawy racjonalnie. Zabierają kamerę termowizyjną i inne tak lubiane przez chłopaki zabawki, aby rozprawić się z tymi bajkami.

Jak to się skończy? Skąd biorą się dziwne napisy na lustrach, co widzi i czuje Elf? Niestety nie wiem !!!  - bo zostało mi jeszcze kilka stron a Szymek zabrał książkę do szkoły. Muszę więc cierpliwie czekać na swoją kolej do wieczora!

Moje uwagi:

Skutki uboczne - drenaż kieszeni ( bo Szymek chce mieć oczywiście wszystkie tomy ) oraz nerwowe rozglądanie się w porach wieczornych i nocnych ( sądzę, że minie po odstawieniu lektury ), plus kolejne prośby o psa!

Stosowanie - nie polecam czytania do poduszki :-)

Autorowi serdecznie gratuluję pomysłu, a mnie dodatkowo cieszą jeszcze ilustracje Olgi Reszelskiej. 



 





 

10:47, mamik.net
Link Dodaj komentarz »
sobota, 03 maja 2014
Cuda się zdarzają !!!

 

 

 





22:58, mamik.net
Link Dodaj komentarz »
piątek, 25 kwietnia 2014
Święty uśmiechnięty

Ze świętymi nawet jako osoba dorosła mam pewien problem - czuję duży dystans, dokonania onieśmielają zwykłego śmiertelnika, chociaż wiem, że wiele życiorysów nie wpisuje się sztywne ramy naszych wyobrażeń. Jednak przyznam się, że brak wiedzy i pogłębionej lektury spowodował u mnie pewną lukę.

Postanowiłam to nadrobić przy okazji lektur i rozmów z Szymkiem. Mimo zmian na rynku wydawniczym nie jest to zadanie łatwe.

Przy okazji zbliżającej się kanonizacji Jana Pawła II wśród wręcz zalewu wydań "okazjonalnych" znalazłam książeczkę dla dzieci Elizy Piotrowskiej z serii Święci Uśmiechnięci : 

Święty Jan Paweł II.

Idealna do wspólnego przeczytania i rozmowy z dziećmi. W lekkiej, czasami wręcz zabawnej formie wykorzystując anegdoty z życia Karola Wojtyły ukazuje tę niezwykłą postać. Początkowe rozbawienie jednak ustępuje i ukazuje również trudne momenty życia papieża, które wzruszą pewnie nie tylko dzieci ale i dorosłych.

Jestem pełna podziwu, że autorce udało się unikając zbędnej "koturnowości" pokazać dzieciom, jak niezwykłą a zarazem normalną i bliską każdemu z nas osobą był Święty Jan Paweł II.

A w serii ukazały się też książeczki o św. Urszuli Ledóchowskiej, św. bracie Albercie czy św. Faustynie - może więc czas od podstaw nadrobić zaległości :-)

 





09:34, mamik.net
Link Dodaj komentarz »
sobota, 05 kwietnia 2014
Wersja demo książki

Dorastanie to tracenie złudzeń i dziecinnej naiwności. Proces nieunikniony.

Podczas ostatniej szkolnej lektury Szymek odkrył, że w jego klasie tylko on i jeszcze jedna koleżanka przeczytali lekturę, reszta przeczytała krótkie, kilkustronicowe streszczenia, ktoś chyba miał też audiobooka. Robił mi wyrzuty, że nie powiedziałam, że można przeczytać wersję krótką i pani nie zorientuje się, że tak naprawdę nie czytaliśmy książki. Moje argumenty o przyjemności płynącej z lektury, jakoś go nie do końca przekonały.

Do czasu... O kolejnej lekturze ja zapomniałam, a Szymek twierdził, że cały czas jest w szkole wypożyczona. Przed wyjazdem na ferie zimowe był ostatni moment, aby ją wypożyczyć. Niestety faktycznie "W 80 dni dookoła świata", było trudne do zdobycia, a mojej biblioteczce akurat tego tytułu nie Verne'a nie ma. Zgrzytając więc zębami wypożyczyłam wersję z opracowaniem firmy Greg.

Szymek lekturę przeczytał podczas wyjazdu. Pytam o wrażenia, czy widzi tu jakieś różnice?

- Mamo to jest jakby taka wersja demo, tylko nie gry a książki! Podoba mi się, jest fajna, ale nie ma takiego "fanu", jak przy całej grze i przechodzeniu kolejnych poziomów krok po kroku. - byłam kompletnie zaskoczona, ale też przyznałam mu, że jego uwaga jest niezwykle trafna. Kolejne lektury musimy więc wypożyczać wcześniej i z większą uwagą :-)

***

A propos lektur i kolejnej dotacji Ministerstwa Kultury, czy ilustracje są ważne dla dzieci czy nie ( i od którego momentu są ważne, bo maluchom i tak wszystko jedno przecież wg. prezes Koźmińskiej ). Jedną z lektur w IV klasie jest Pinokio - mamy w domy dwa wydania : z ilustracjami Szancera i nowszą Media Rodziny z il. Roberto Innocentiego. Szymek był tym nowym wydaniem zachwycony i nie pomogły argumenty, że wygodniejszy do czytania w łóżku będzie stary Pinokio. Myślę, że bez wcześniejszych naszych przemyślanych wyborów literackich i ilustratorskich nie miałoby to dla niego żadnego znaczenia. Żałuję więc, że innym dzieciom tak bezmyślnie podsuwa się tak mało estetyczne ( bo nie powiem artystyczne ) wydanie.

22:29, mamik.net
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 13 marca 2014
Kamienie na szaniec

Oczywiście tej premiery nie mogliśmy pominąć. Oczekiwania ogromne - ja z mężem i chyba Szymek też. On książki jeszcze nie czytał. Ale od września jest harcerzem i to dla niego coś niesamowitego. Szczerze mówiąc myślałam, ze ta "forma dorastania" trochę się już przeżyła. Zbiórki, mundurki, rozkazy. Ale okazało się, że mój syn jest w siódmym niebie. Biega na zbiórki punktualnie, tłumaczy kolegom, że pewnych rzeczy nie może robić jako harcerz ( np. przeklinać) i już czeka na obóz, na który mają przeczytać właśnie "Kamienie na szaniec" i pod takim hasłem obóz się odbędzie.

A dzień zakupu mundurka i rogatywki zostanie w mojej pamięci na zawsze - tak dumnego i przejętego Szymka nie często można oglądać.

Film Szymkowi podobał się baaaardzo! Mogę chyba napisać, że był zachwycony. ( Z góry zaznaczam, że ze względu na sceny tortur nie polecam poniżej 10-ciu lat ). My z mężem trochę kręciliśmy nosem, że nie oddaje w pełni książki, że brak nam postaci 3-ciego przyjaciela Alka, że dziewczyny jakieś dziwne, że Zośka nazbyt rozchwiany emocjonalnie... Ale to chyba szczegóły, ważne, że film trafia do młodych odbiorców i potrafi ich zainteresować. Więc gorąco polecamy!

A Szymek po filmie powiedział też, że bardzo podobała mu się muzyka. ( Ja jej w ogóle nie dostrzegłam!!! ). Więc zamiast zwiastuna muzyka Dawida Podsiadło do filmu ( piosenka faktycznie piękna ):





 



 

 

21:35, mamik.net
Link Komentarze (1) »
czwartek, 06 marca 2014
Żołnierze wyklęci czarny pi-ar

Byli sobie dwaj faceci

Zbudowani jak atleci.

(...) Gdy przyjechał sędzia z Warki,

pokrajali go w talarki.

W mieście bojąc się odwetu,

na noc szli do NSZ-tu,

I szerzyli terror w lesie,

jak to pisze się w "Expresie".

Raz pragnęli w mgłę poranku

rozpruć kasę w pewnym banku,

Ale szedł milicjant pieszy

i wygarnął w nich z pepeszy.

Pochowano go dyskretnie,

a za trumną szły nieletnie.

Byli sobie dwaj faceci,

dwóch facetów zabił trzeci.

Nad ich grobem słonko świeci."

Poznajecie te rymy? Finezja poetycka połączona z lekką satyrą. Tylko temat mało śmieszny, raczej ciężki i tragiczny. I do bólu prawdziwy. 

Tak, to nasz ulubiony poeta dziecięcy Jan Brzechwa. Niestety.

To wpis jest dla mnie trudny, bo zawsze biję się z myślami, co mówić a czego nie mówić Szymkowi. Teraz może jeszcze za wcześnie. Później. Ale czy jako nastolatek będzie chciał wysłuchiwać historyczno-filologiczno-etycznych wykładów mamy? Więc dawkuję, mówię że niektórzy nie uważali "żołnierzy wyklętych" za bohaterów. Przeczytałam wiersz i słuchałam, co sądzi. Recenzji nie powtórzę, bo była nieparlamentarna i zbyt emocjonalna. Czyli następną dawkę wiedzy należy odłożyć jednak na kolejne lata.

 

11:18, mamik.net
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 20 lutego 2014
Ski EKG

To nie EKG Szymka, ale jego narciarska wersja! W nogach miał dokładnie 50 kilometrów przejechanych tras. Ale nie same trasy są sukcesem, liczy się styl, nad którym ostatnio dużo pracował razem z Tatą. Osiągnął zaskakująco świetne efekty, które wtajemniczeni mogą wyczytać z tego wykresu. Równoległe regularne linie  to ulubione czerwone i czarne trasy, którymi gnał góra dół, góra dół, a postoje były głównie przez mamę, która tego tempa nie wytrzymywała!

Było cudownie - nie 446 Minut Narciarskiego Szaleństwa ale 446 x 6 dni!!!

O innych atrakcjach ferii już wkrótce, bo nie samym sportem młody człowiek żyje!

17:23, mamik.net
Link Dodaj komentarz »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 17