Popieram Internet Bez Chamstwa Nakarm glodne dziecko - wejdz na strone www.Pajacyk.pl Mały Powstaniec Szymon Sławiński Spis moli
RSS
piątek, 17 czerwca 2011
Bajki filozoficzne

Gorączka zakończenia roku szkolnego i piękna pogoda sprawiły, że Szymka praktycznie nie ma w domu. Najpierw lekcje, później zajęcia dodatkow,e a gdy przychodzi czas wolny spędza go kopiąc piłkę, jeżdżąc na rowerze lub oczywiście w domku na drzewie.

Dlatego książki czekają cierpliwie dopiero na wieczorny rytuał kładzenia się spać. A że po tak intensywnych dniach czasu i sił mało, wyciągnłęłam kupione na targach "Bajki filozoficzne" Michela Piquemala. I to był świetny wybór!!! Śmiejemy się razem z Szymkiem, często dziwimy i zastanawiamy nad ich przesłaniem ( to po przeczytaniu notatek z cyklu "w pracowni filozofa", które kończą każdą bajkę). Bo okazuje się, że w tych prostych bajkach i przypowieściach jest wiele pytań czysto filozoficznych. A na przykładzie tej książki widać, że można zerwać ze stereotypem nudnej filozofii.  Ciekawe są też rysunki Agnieszki Malmon - nowoczesne w formie, intrygujące.

A gdyby tak "nowocześniej" potraktować nasze świetne bajki Krasickiego? Myślę, że i tu efekt mógłby być znakomity.

 

11:44, mamik.net
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 16 czerwca 2011
Mamo, znalazłem kość dinozaura!

Z tym okrzykiem wpadł Szymek do domu po kolejnej eksploracji pobliskiej łąki w towarzystwie kolegów i koleżanek. W dłoni dumnie trzymał olbrzymią kość. A ja mało nie padłam trupem - bo to oczywiście kość jakiejś biednej starej krowy, którą ktoś zakopał jakiś czas temu. W oczach szalały mi obrazy mikrobów i wirusów, które zaatakowały moje dziecko. Szymek był rozżalony, że powidomiliśmy sanepid a nie zespół archeologiczny! I cały czas dopytuje się, skąd u nas ta pewność, że to nie był dinozaur?

Hm, trudno to wytłumaczyć i tylko jakoś żal mi, że dla mnie była to zwykła kość i siedlisko bakterii...

10:07, mamik.net
Link Komentarze (3) »
piątek, 10 czerwca 2011
Pierwszy wyjazd na kolonie

Koniec roku szkolnego zbliża się wielkimi krokami a z nim kolejny krok milowy w życiu naszego dziecka - pierwszy samodzielny wyjazd na kolonie. I oczywiście im bliżej wyjazdu tym mam więcej obaw, czy moja decyzja nie była przedwczesna. Ale to tylko moje obawy, bo Szymek pomysłem jest ( na razie! ) zachwycony.

Na szczęście jest to rodzaj obozu sportowego - zna i lubi trenera i kilku kolegów, więc nie będzie to zupełnie nowe i obce środowisko. Ale ja oczywiście zastanawiam nad banałami:  jak sobie poradzi z porządkiem, czy nie wyda wszystkich pieniędzy w kilka dni, czy nie przeje się słodyczami, czy nie będzie tęsknić itp? I gdy tak o tym myślę, to wychodzi na to, że może to większe przeżycie dla rodziców niż dla dzieci, że to swego rodzaju, symboliczne przecięcie pępowiny. Ciekawe jak sobie z tym poradzimy i czy nie będzie to wyjazd pierwszy i ostatni ( bo to też częsty scenariusz ). Ale musimy spróbować, aby się przekonać. Wszelkie rady i sugestie od bardziej doswiadczonych chętnie przyjmuję :-)

10:12, mamik.net
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 07 czerwca 2011
Targi książek dla dzieci w Krakowie

Mimo weekendowego wyjazdu udało nam się wybrać na pierwszą edycję targów książek dla dzieci.

Wrażenia różne - radość z zakupów i rozmów z wystawcami i odrobina smutku, że ranga tej imprezy jednak dużo mniejsza niż targów książki "dla dorosłych", że nie wszystkie wydawnictwa się pojawiły i refleksja, że wciąż zbyt małe jest zainteresowanie "książkami dla dzieci". Ale mam nadzieję, że to małymi kroczkami w końcu się zmieni. Dlatego szczególnie trzymam kciuki ( i wspieram poprzez zakupy! ) szczególnie te małe wydawnictwa.

Tym razem moim "targowym" odkryciem jest Wydawnictwo Mam i cudowna "Fala" Suzy Lee. Powiedzieć, że to książka obrazkowa to skrajne uproszczenie - to książka z pięknymi obrazami, z prostą i zabawną historią i wrażeniami, które zostają w nas na długo. Wyszperałam w internecie, że w Polsce ukazały się jeszcze dwie inne jej książki - które koniecznie muszę również kupić.

Drugim urzekającym nabytkiem jest "Mały Asmodeusz"  - autor to znany i lubiany przez Szymka Ulf Stark a ilustracje wykonał Józef Wilkoń. Bardzo jestem ciekawa tej lektury i odbioru jej przez Szymka, bo ilustracje są naprawdę bardzo, bardzo sugestywne i może nawet wręcz odrobinę demoniczne. Ciekawe czy nie skończy się znów wędrówką do naszej sypialni :-)

Mamy też pierwszy nabytek z Wydawnictwa Bona - Markusa Majluoma "Tato, zbudujmy domek" ( bo domek na drzewie nadal jest u nas hitem wśród zabaw - przebija nawet play'a).

"Dwie siostry" natomiast zaintrygowały Szymka robalowo-zwierzakowo. No cóż, czułam że ten moment w końcu nastąpi, ale tu raczej nie będę mu towarzyszyła.

 

21:47, mamik.net
Link Dodaj komentarz »