Popieram Internet Bez Chamstwa Nakarm glodne dziecko - wejdz na strone www.Pajacyk.pl Mały Powstaniec Szymon Sławiński Spis moli
RSS
czwartek, 14 marca 2013
Karolek i wszy

Gdy pierwszy raz dzieci dostały w szkole karteczkę o wszawicy i przeglądzie włosów przez pielęgniarkę, osłupiałam. Jak to przecież mamy XXI wiek! To chyba jakaś pomyłka.

Wszawica to choroba biedoty, przypadłość wojenno-obozowo-łagrowa. Które z tych rozkosznych maluchów mogłoby roznosić coś tak odrażającego?

Oczywiście odruch natychmiastowy jest taki, że cała głowa zaczyna człowieka swędzieć. Pamiętacie Sarę Jessicę Parker w filmie "Jak ona to robi?". Zabawne, ale jak widać prawdziwe.

 W internecie zaczęłam szukać i okazało się, że problem jest nadal bardzo aktualny. A w rozmowie ze znajomą lekarką dowiedziałam się, że np. jest bardzo rozpowszechniony również na Zachodzie - zabiegani rodzice często "przegapiają" problem, a później wszystko rozwija się lawinowo. Jedno dziecko zaraża w szkole, na zajęciach drugie. Problemem jest też to, że nie mówi się o tym otwarcie, nie można praktycznie "przymusowo" odesłać takiego dziecka do domu.

W aptekach mamy teraz ogromny wybór środków, to głównie łatwe w użyciu szampony. Ale powiem szczerze, że gdy kupowałam je czułam się jak przestępca, a pani aptekarka zlustrowała mnie jak trędowatą i chyba najchętniej nie wzięłaby ode mnie żadnych pieniędzy :-)

Teraz zaopatrzona w "magiczne buteleczki" nie wpadnę w panikę przy kolejnej inspekcji i jesli trzeba zareaguję natychmiast.

Aby więc zerwać ze sterotypami kupiłam Szymkowi "Koszmarnego Karolka na tropie wszy". Szymek uśmiał się czytając i wie, że to kolejna dolegliwość jak każda inna i że z nikogo z tego powodu nie powinno się wysmiewać.

Myślę, że takie książeczki powinny być rozdawane też rodzicom, gdy ich pociechy rozpoczynają edukację, aby nie przezyły tego co np. ja na hasło: Uwaga wesz!!!

 

09:52, mamik.net
Link Komentarze (5) »
czwartek, 07 marca 2013
Małe Wu Wu

Czasami tak się dzieje, że coś nas omija, bo za wcześnie lub za późno trafimy na jakąś perełkę. Cieszę się więc, że mimo opóźnienia ( wstyd się przyznać ale kilkuletniego ! ) jednak kupiłam płytę Małego Wu Wu z wierszami księdza Twardowskiego.

Trochę się bałam, że Szymek jest już zbyt duży na te piosenki - ale okazuje się, że broni sie tu zarówno świetna muzyka Waglewskiego jak i pełne refleksji, ale i humoru teksty księdza Twardowskiego.

Polecam gorąco, choć ten album bardziej pasuje do poprzednich świąt!





 



 

18:03, mamik.net
Link Dodaj komentarz »