Popieram Internet Bez Chamstwa Nakarm glodne dziecko - wejdz na strone www.Pajacyk.pl Mały Powstaniec Szymon Sławiński Spis moli
RSS
środa, 30 marca 2011
Domek na drzewie

Szymek z Tatą "zaliczyli" kolejny etap "chłopięcego rytuału" - zbudowali domek na drzewie. Może nie wygląda tak perfekcyjne jak te gotowe w Castoramie, ale zapewnia to co powinien - bezpieczny i stabilny punkt do obserwacji wrogiej drużyny dziewczyn, kryjówkę przed rodzicami, miejsce tajemnych umówionych spotkań. Nawet nie wspomni o komputerze czy kolejnym odcinku Ben 10.

10:20, mamik.net
Link Komentarze (2) »
piątek, 25 marca 2011
Skarb z leśnego grobowca

Mały czytelnik już coraz pewniej domaga się zakupu wybranych przez siebie książek. Zazwyczajte wybory nie budzą mojego entuzjazmu ( mówiąc oględnie ), no cóż ale sztuki wyboru też kiedyś należy się nauczyć.

W przypadku zakupu "Skarbu z leśnego grobowca" Krystyny Śmigielskiej na wyobraźnię podziałała z pewnością sugestywna okładka i mrożący krew w żyłach tytuł. Autorkę znaliśmy już wcześniej z "Tekli" miłej książeczki o pewnej niegrzecznej dziewczynce. Tym razem książka jest skierowana raczej do młodzieży, ale 8-latkowi też się bardzo spodobała.

Książka opowiada o Michale, chłopcu który na wsi u dziadków spędza raczej nudne wakcje. Nie ma też specjalnie ochoty zaprzyjaźniać się z miejscowymi "wieśniakami". Ale nagle przypadkowa wyprawa do lasu z kolegami stale się przyczyną pasjonującego odkrycia. Jest naprawdę ciekawie a i dydaktyzm jest tu raczej w łagodniejszy wydaniu niż w "Tekli". A mi ta książka pozwoliła przypomnieć sobie dawne wakacje u babci na wsi i niekończące się wyprawy leśne właśnie w poszukiwaniu skarbów.  Dobra pozycja do plecaka na wakacje. 

18:48, mamik.net
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 17 marca 2011
D.O.M.E.K.

Nie wiem jak to się stało, że nie wspomniałam jeszcze o książce D.O.M.E.K. wydanej przez Dwie Siostry. Książka jest z nami już od dłuższego czasu i nadal jest absolutnym hitem.

To co uznaję właśnie za największą zaletę tej książki, to fakt że każde kolejne spotkanie czytelnika z nią jest inspirujące, że Szymek sam chętnie po nią sięga i przegląda, a później buduje i tworzy swoje wymyślne konstrukcje.

Czym książka przedstawiająca różne "doskonałe okazy małych i efektownych konstrukcji"  tak przyciąga dzieci? Myślę, że sekret sukcesu to wybór owych intrygujących domków i budowli - bo czy rozglądając się wokół można przypuszczać, że  prawdziwy dom można urządzić na drzewie, pod ziemią, w stylu UFO, gąsiennicy, gruszki czy orzeszka? Do tego świetne barwne ilustracje i mapka, gdzie można znaleźć te cuda architektury. My zlokalizowaliśmy we Wrocławiu Dom Igloo. A ostatnio oglądamy też oryginały w internecie. Super zabawa!

10:46, mamik.net
Link Dodaj komentarz »
piątek, 11 marca 2011
Fascynujące eksperymenty

Szymon ostatnio zafascynowany jest światem magicznych doświadczeń. Sprawa zakupu "Małego Chemika" powraca jak bumerang w kolejnych listach prezentowych. Ale po przejrzeniu jego zawartości stwierdziłam, że musi jeszcze poczekać.

Na szczęście trafiłam na fajną grę edukacyjną na komputer "Socrates. 103 fascynujące eksperymenty". Jest prosta w obsłudze i bardzo czytelna. Dziecko dowiaduje się z niej ( samo eksperumentując na ekranie komputera ) czym jest grawitacja, jak działają wodociągi, jak rozchodzą się fale powietrza czy dźwiękowe. Do płytki dodane są też karty z zadaniami i eksperymentami do samodzielnego wykonania. Jedyne czego mi brakuje, to krótkiego wyjaśnienia przedstawionych zjawisk - ale może to zmotywuje dzieci do samodzielnych wniosków i dalszych poszukiwań.

Gra zdobyła nagrodę "Świat przyjazny dziecku" w VI edycji konkursu organizowanego przez Komitet Ochrony Praw Dziecka.

Pomyślam też, że chętnie kupiłambym taki porządny program dla dzieci ( lub nawet książkę ) z zadaniami ze świata matematyki. Może coś ktoś mi podpowie?

10:34, mamik.net
Link Komentarze (1) »
środa, 09 marca 2011
Mały dżentelmen

Wczoraj 8 marca - Dzień Kobiet. Nie jest to u nas rodzinnie jakieś specjalnie święto - ustaliśmy z mężem, że ignorujemy je na równi z nowocześniejszymi Walentynkami.

Dlatego mój Mały Mężczyzna zaskoczył mnie kompletnie, gdy zamknął się w kuchni i zaczął przygotowywać niespodziankę. Był to wspaniały deser własnego pomysłu z okazji Święta Kobiet. I mimo że święta nie lubię, to tym razem mnie wzruszyło. Zjadłam wielki puchar jogurtowo-owocowo-bakaliowo-czekolodowy; był pyszny i bardzo, bardzo słodki :-)

09:44, mamik.net
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 07 marca 2011
Animowana historia Polski

Zachęcam do obejrzenia filmu przedstawiającego historię Polski. Film był prezentowany na wystawie EXPO 2010 w Szanghaju. Dla małych historyków może być jedną z pierwszych lekcji historii, dla starszych przypomnieniem, dla wszystkich ciekawym obrazem.

Zapraszam tu 

19:08, mamik.net
Link Dodaj komentarz »
środa, 02 marca 2011
Kieszonkowe

Tym razem to nie tytuł książki a zagadnienie wielce istotne dla dzieci starszych ( tu czytaj - nie przedszkolaków ).

Pieniądze rzecz ważna i istotna w życiu i okazuje się że należy też nauczyć dzieci wielu rzeczy na temat pieniędzy, bo mogą być zaskakujące sytuacje.

Lekcja pierwsza - sklepik szkolny. Instytucja, która pewnie niejednej mamie podnosi ciśnienie. Te ciągłe zarzuty: dlaczego nie mogę sobie dziś czegoś kupić, Kacper przynosi pieniądze codziennie i nie jakieś tam 2 zł. tylko zawsze 10 zł.; A Janek powiedział że dziś przyniesie 100 zł; itp. itd. Gdy minęła już fala zachwytu nad samotnymi, niekontrolowanymi przez rodziców spacerami do sklepiku, zaczęliśmy przekonywać Szymka argumentami, że za tą samą kwotę w zwykłym sklepie może sobie kupić więcej rzeczy. I o dziwo zadziałało!

Lekcja druga - reszta. Szymek bardzo lubi sam robić proste zakupy. Więc zaczęłam mu powierzać np. zakup chleba. Pewnego razu nie miałam drobnych i dałam mu 20 zł. Wyszedł ze sklepiku z ogromną siatką !!! i  kupił 1 chleb a za resztę  kilka paczek chipsów.  No tak..., zapomniałam powiedzieć, że resztę należy zwrócić mamie. Ale swoją drogą chyba nigdy więcej nie widziałam na jego twarzy takiego szczęścia, jak z tą siatą pełną "zakazanego dobra" :-) 

Lekcja trzecia - pieniądze na wycieczce. Rozsądne wydawanie to ideał, jednak również często my rodzice mamy z tym problem. Tym bardziej zaskoczył mnie Szymek na wycieczce. Dostał 20 zł. Nie marzyłam, że wyda to na zdowy obiad, raczaj bałam się, aby od przejedzenia słodyczami nie poczuł się źle w autokarze. Po powrocie okazało się, że kupił maskotkę i książeczkę a ze słodyczy zostało mu tylko na lizaka! Byłam dumna ze swojego syna!

Lekcja czwarta - oszczędzanie. Jak wszyscy zaczęliśmy od skarbonki. I jest to świetna lekcja liczenia i dodawania. Szymek to uwielbiał. Ale ostatnio Tato podniósł porzeczkę i wprowadził pojęcie oprocentowania i lokaty. Myślałam, że będą protesty, bo jednak to stały się trochę wirtualne pieniądze, ale nie. Cel w postaci nowego zestawu Lego lub PSP przemawia jednak do wyobraźni dziecięcej i uczy rezygnacji z małych, cotygodniowych wydatków np. na kolejną paczkę chińskich żołnierzyków.Ufff..

Lekcja piąta - zarabianie.I tu też mogę pochwalić jego pomysłowość, bo w wakacje robił pamiątki z kamyków i sprzedawał sąsiadom, a wśród rodziny sprzedał swoje pierwsze "wydane" komiksy.

A dobrą zabawą rodzinną na pierwsze "zmagania finansowe" jest oczywiście gra "Monopoly"!

 

10:26, mamik.net
Link Dodaj komentarz »