Popieram Internet Bez Chamstwa Nakarm glodne dziecko - wejdz na strone www.Pajacyk.pl Mały Powstaniec Szymon Sławiński Spis moli
RSS
czwartek, 26 stycznia 2012
Janusz Korczak - wyciągnięty z lamusa

Stosik nowych pięknie wydanych książek rośnie zawsze w okolicy świąt, urodzin i targów. W tym roku nie było inaczej, ale podczas dogłębnych porządków wyciągnęłam kilka staroci. Zaczęliśmy od "Józków, Jaśków i Franków" Janusza Korczaka i przeżyliśmy zachwyt.

Szymkowi bardzo spodobała się ta prosta historia o chłopcach na koloniach letnich. Budowanie zamków na piasku, wyprawy do lasu i budowanie szałasów, chodzenie po drzewach, zabawy w wojnę czy piratów. Klasyka chłopięcych zabaw - jak się okazuje niezmienna od lat.

Dla mnie ta książka to niesamowite odkrycie - wprawdzie o Korczaku prawie każdy może powiedzieć kilka okrągłych zdań, ale jego podejście do dzieci tak znacznie wyprzedzało epokę, że to aż niewiarygodne! Zachwycamy się Montesorii, Gardnerem a nie znamy dokładnie naszego Pana Doktora. Wielka szkoda - dla nas i naszych dzieci.

Oto kilka (wciąż aktualnych!) sugestii Doktora:

  • dziecko jest pełnym człowiekiem i ma prawo do szacunku 
  • bez zodobycia zaufania i sympatii dzieci nie można ich ani wychowywać, ani dozorwać nawet
  • dziecko najlepiej rozwija się w grupie, gdzie uczy się wspólnego i zgodnego działania
  • u podstaw problemów i złego zachowania często leżą inne problemy ( np. rodzinne, bieda itp.)
  • w każdym dziecku należy dopatrywać się i dowartościowywać jego indywidualne talenty
  • nie lekceważyć potrzeb poszczególnych dzieci

Mnie zafascynował pomysł sądów koleżeńskich na koloniach: "Ile spraw rozpatrywał sąd kolonii Wilhelmówki? 43 sprawy. Okropnie dużo. Jeśli jednak zważyć, że dwoje dzieci, bawiąc się w pokoju potrafi często w ciągu godziny 5 razy pokłócić się, poskarżyć mamie, znów pogodzić i znów pokłócić, to dla 150 chłopców na wsi w ciągu 4 tygodn (...) - ta ilość spraw sądowych nie jest zbyt wielka.

A wyroki? Najwyższa kara: 20 minut klęczenia. Ileż to razy zdawało się, że chłopiec bardzo zawinił, a kiedy sąd wniknął we wszystkie szczegóły - wina stawała się mniejszą, małą, maleńką."

Były też listy do rodziców, kilku chłopców, którzy bez pozwolania i nadzoru poszli się kąpać w rzece, ale "do dziś dnia te listy leżą w mojej szufladzie, zahowane na pamiątkę o 5 dzielnych chłopcach, którzy mieli odwagę przyznać się do przewinienia i mieli taki hart ducha, że choć ich nęciła rzeka, dotrzymali danego przyrzeczenia. Wyrosną z nich dzielni ludzie!"

Proste, ale jak odkrywcze. Teraz czas poznać inne utwory i konieczcznie biografię Pana Doktora.

16:22, mamik.net
Link Dodaj komentarz »