Popieram Internet Bez Chamstwa Nakarm glodne dziecko - wejdz na strone www.Pajacyk.pl Mały Powstaniec Szymon Sławiński Spis moli
RSS
czwartek, 27 stycznia 2011
Czy wojna jest dla dziewczyn?

Ta książka  musiała się znaleźć na naszej historycznej półeczce. To nasze pierwsze czytelnicze spotkanie z autorem Pawłem Beręsewiczem i już wiem, że nie ostatnie.

W tej książce zaskakujące jest ukazanie wojny z zupełnie innej perspektywy - nie mężczyzny czy chłopca, który walczy o ojczyznę, lecz przez pryzmat przeżyć 10-letniej dziewczynki. Czy to coś zmienia w sposobie narracji? Tak, bo autor nie skupił się tu na konkretnych wydarzeniach a raczej na emocjach bohaterki i jej przymusowym przedwczesnym dojrzewaniu. Główna bohaterka Ela uczy się dochowywania tajemnic, radzenia z uczuciami przerażenia i strachu.

Szymek słuchał z uwagą tej krótkiej książeczki i był pod wielkim wrażeniem szczególnie chyba ostatniej strony, gdzie Ela opowiada, kto z jej bliskich i znajomych nie przeżył tej wojny i gdy oglądał zdjęcia, ktore potwierdzają, że to prawdziwa opowieść p. Elżbiety Łaniewskiej.

Pytanie postawione w tytule zachęca dzieci do szukania przez nie odpowiedzi i uświadomienia sobie, że wojna ta wojna miała zupełnie inny charakter i że nie była ani dla chłopców, ani dla dziewczyn.

Świetne w tej książce są również ilustracje Olgi Reszelskiej.

 

15:53, mamik.net
Link Dodaj komentarz »
środa, 12 stycznia 2011
Co za szczęście! Co za pech!

Naszym ostatnim odkryciem jest wydanictwo EneDueRabe - pisałam już o książce "Jem zdrowo i strzelam gole", o "Innym życiu" Amandy Eriksson, a na deser w naszej poczekalni literackiej czeka ulubiony Sven Nordqvist i jego piękna książka "Gdzie jest moja siostra".

Ale dziś inna ciekawa pozycja tego wydawnictwa - "Co za szczęście! Co za pech!Thomasa Hallinga z ilustracjami Evy Eriksson. Książęczkę przewrotnie napisaną można czytać na 2 sposoby: w wersji "szczęśliwej", lub od drugiej strony - w wersji "pechowej". Ale koniec każdej z tej powiastek - można rzec filozoficznych, jest jednak przewrotny i w zasadzie może być początkiem rozmów z dziećmi na temat ich pojmowania szczęścia, pecha czy roli przypadku ( a może przeznaczenia ) w życiu. A każdy siedmiolatek (  rocznikowo już ośmiolatek! - jak mnie poprawia od kilku dni ) w sprawie pecha i nieszczęśliwego losu zaczyna mieć do powiedzenia równie wiele jak niejeden nastolatek.

Na pocieszenie dla rodziców wiele jest jeszcze takich dni jak wczoraj, gdy na dobranoc Szymek zadeklarował, że to był jego jeden z najszczęśliwszych dni w roku. A co było przyczyną takiego stwierdzenia? "Po prostu fajny dzień mamo" - odpowiedział. I jak tu nie zadrościć dzieciom!

Moje obawy budziła początkowo kategoria wieku, do jakiej jest ona przypisywana. Myślę, że podane na stronach wydawnictwa 5+ to właśnie doskonały moment, na takie rozmowy. Ale i dla starszych dzieci będzie ona ciekawą zabawą literacką, a dzięki rodzicom może nawet czymś o wiele ważniejszym niż kolejną wspólnie przeczytaną książeczką.

11:45, mamik.net
Link Dodaj komentarz »
środa, 05 stycznia 2011
Miś Paddington

Miś zawitał do naszego domu przez przypadek - na świątecznej płycie wydanej przez Trójkę oprócz miłych świątecznych piosenek był fragment książki o Paddingtonie czytany przez Wojciecha Manna i oczywiście stał się najczęściej słuchanym fragmentem przez syna i tym samym przez całą rodzinę.

Aby więc ukoić rodzicom nadwyrężone nerwy setnym odtwarzaniem "Kłopotów Misia z parkowaniem" Wspaniałomyślny Mikołaj przyniósł cały pakiet audiobooków w interpretacji Wojciecha Manna wydanej przez Znak. Szymek uwielbia ten angielski humor i zabawne sytuacje, w które pakuje się ten przesympatyczny Miś. Przed nami więc nowe czytelnicze wyzwanie i mam nadzieję początek wspaniałej przyjaźni. Tym bardziej, że naszą "lekturę" zaczęliśmy od ostatniej serii książek wydanych przez Michaela Bonda o uroczym angielskim misiu, który przybył do Londynu z mrocznych zakątków Peru".

Może to będą w tym roku pierwsze samodzielne lektury mojego pierwszaka, bo "Znak" wydał też krótkie wersje z kolorowymi ilustracjami i dużymi literami. A do tego jeszcze jest świetnie przygotowana polska strona o Paddingtonie tu ( angielska zresztą też jest warta obejrzenia ).

13:33, mamik.net
Link Komentarze (2) »